Ostatnie wspomnienie nasze wspólnego dnia, w zasadzie popołudnia, jest trochę jak za mgłą. Cisza, talerze z obiadem, tylko w tle grający telewizor. Trzy osoby przy stole, a tylko dwa talerze z ziemniakami i udkiem. Dwoje małych dzieci z tłustymi rękami. Kobieta krzątająca się w kuchni, a mężczyzna kończący mięso po dziecku. Na deser waniliowe cappuccino, które dzieci piją jak dorośli udając, że paluszki to papierosy. Potem mach ręką i dziecko oblane gorącym napojem. Krzyk, bicie i płacz za łóżkiem.
Potem już nigdy nie byliśmy razem.
niedziela, 31 marca 2013
sobota, 30 marca 2013
czwartek, 28 marca 2013
high heel shoes
Codziennie, gdy wstaję, słyszę tupot obcasów sąsiadki z góry. Za każdym razem obiecuję sobie, że kiedyś też tak będę.
M
Chciałabym czegoś więcej od jednej osoby. Chciałabym, żeby była dla mnie zawsze wsparciem, a nie odwracała się plecami widzą moje łzy.
wtorek, 19 marca 2013
poniedziałek, 18 marca 2013
mum
Naprawdę, z całego serca nie lubię mojej mamy! Nie lubię tego, że wtrąca się w moje życie, wszystko ją interesuje, nic nie mogę zrobić bez jej wiedzy, a ona zawsze wie lepiej. Nie rozumie, że nie mam już dziesięciu latek i mam własne życie.
niedziela, 17 marca 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)